piątek, 17 kwietnia 2026

Johnatan Haidt "The Anxious Generation"

The author makes a powerful statement: it is primarily smartphones that are responsible for the modern epidemic of mental health disorders. He argues that between 2010 and 2015, a “great rewiring” of childhood took place—previously, it was based on play, especially with physical activity, whereas now it is centered around the phone. The ability to be online and on social media “always and everywhere” is, in his view, an “experience blocker,” reducing interest in offline activities. This new model of childhood causes four major harms to children and adolescents: it limits social interaction and sleep, consumes a large portion of attention, and drives many into addiction. Social media reduces the desire for real-life contact while failing to provide what genuine relationships offer.

The shortening and deterioration of sleep quality are the result, on the one hand, of exposure to blue light in the evening, which inhibits melatonin production and, on the other hand, of the tendency of children and teenagers to use screens at night. It hardly needs to be argued that smartphones draw our attention, just as their high addictive potential is widely recognized. However, it is worth deepening this by noting that many applications are deliberately designed to be addictive. This is achieved through features such as infinite scrolling, algorithms that tailor content to our interests, and the use of mechanisms known from gambling, where the greatest rewards for the brain’s reward system are given randomly.

The author points out the destructive impact of social media on girls, who fall into depression by comparing their appearance to thousands of airbrushed images. He also mentions pornography, which is particularly harmful to boys. Although, unfortunately, Haidt does not condemn it entirely or in principle, it is interesting that he notes how the ease of satisfying sexual needs that it offers reduces the motivation to form romantic relationships. Moreover, viewing pornography leads to perceiving women in the real world as less attractive. I was also intrigued by the fact that although the author is an atheist, he recognizes positive values in religion, which, in his view, are undermined by excessive time spent in virtual spaces. Among these values, he lists: communal experiences of the sacred, silence and contemplation, transcending selfishness, reducing aggression, encouragement to forgive, and a sense of wonder toward nature.

After diagnosing the problems—supported by solid scientific data—it is time to move on to solutions. There is no space here to present the author’s full and rich argument, but it is worth mentioning what he considers the most important suggestions for overcoming the current crisis:

  • no smartphones before the age of 13

  • no social media accounts before the age of 16

  • real age verification

  • no phones at school, including during breaks

  • a return to physical play with other children, especially without adult interference (an important theme of the book is also a critique of extremely overprotective parenting in the United States).

I strongly encourage reading the book, as the way Haidt develops these ideas—as well as his other statements—is extremely important for understanding and addressing the situation in which we are.


poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Spotkania z filozofią - Platon (ur. 424/423 p.n.e., zm. 348/347 p.n.e.)


Nie był on chronologicznie pierwszym filozofem w Grecji, ale pierwszym, który pozostawił po sobie tak wiele dzieł i stworzył tak dopracowany w szczegółach system. Bardzo wiele idei żywych później znajduje się już u niego - albo jako jego własne poglądy, albo jako te, z którymi polemizuje. Jego dzieła mają formę dialogów, a właściwie rozmów, w których zwykle bierze udział więcej osób - jednak głównym bohaterem jest zwykle Sokrates, który był dla Platona mistrzem. Sokrates nie pozostawił po sobie pism, więc poznajemy go z dialogów platońskich i dzieł Isokratesa (innego z jego uczniów). Platon jednak po części wkładał w jego usta swoje własne poglądy.


Platon kojarzony jest z poglądem o realnym istnieniu idei, zwanym zwykle idealizmem, czasami realizmem (w tej konkretnej kwestii). Idee u niego mają być prawzorami rzeczy, według których świat został stworzony, z najbardziej ogólną triadą na czele, prawdą, dobrem i pięknem, które według niego stanowią jedność. Tradycja chrześcijańska uznała prawdę, dobro i piękno (niekoniecznie pojmowane jako idee) za transcendentalia, przez które możemy zbliżać się do Boga.


Nie jest to jedyny element bliski chrześcijaństwu u Platona. Już u niego występują cztery cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo. Przyporządkowuje je do różnych "części" duszy i nie jest w tym daleki od św. Tomasza z Akwinu. Z kolei w dialogu "Timajos" pojawia się opis stworzenia świata bliski chrześcijaństwu, tak że niektórzy ojcowie Kościoła zastanawiali się bądź twierdzili, że Platon czytał Księgę Rodzaju (patrz: św. Augustyn "Państwo Boże" str.220-222). Ale są też u niego elementy zupełnie niezgodne z wiarą, jak współdzielenie żon w "Państwie" czy pochwała homoseksualnej relacji w "Uczcie".


Chyba największym dziełem Platona jest "Państwo", w którym kreśli on wzorzec idealnego państwa, a zarazem wykształcenia, któremu poświęca dużo uwagi. Dzisiaj wiele z jego pomysłów uznałoby się raczej za zbyt głęboką ingerencję w życie ludzi - i rzeczywiście, część jego idei mogłoby inspirować ludzi o ciągotach totalitarnych, zaś inne pobudzają do zdrowej refleksji moralnej. Na marginesie tych rozważań pojawia się fragment o pierścieniu, który sprawia, że jesteś niewidzialny - inspiracja do "Władcy pierścieni"?


Pod wieloma względami jego myśl jest wartościowa, chociaż niewolna od niebezpiecznych błędów. Jak na starożytność, jego dzieła napisane są dość przystępnie, forma dialogu uatrakcyjnia czytanie. Warto spróbować się zmierzyć z którymś z nich. Nie tylko dla samych jego poglądów, ale także dla uzasadnienia, toku rozumowania - jest to świetne ćwiczenie intelektualne.


Bibliografia (pisałem głównie z głowy, ale dzięki temu, że kiedyś przeczytałem poniższe tytuły):


Platon „Obrona Sokratesa”, „Państwo”, „Timajos”, „Fajdros”, "Uczta"

św. Augustyn "Państwo Boże"

św. Tomasz z Akwinu "Suma teologiczna" (w niej liczne cytaty z Platona, chociaż więcej z Arystotelesa)

Werner Jaeger "Paideia. Formowanie człowieka greckiego"

Władysław Tatarkiewicz "Historia filozofii tom I"

Krzysztof Karoń "Historia antykultury"

Gregory Bassham, Eric Bronson (redakcja) "Lord of the Rings and Philosophy. One Book to Rule Them All" (pierwszy rozdział o pierścieniu w "Państwie" i we "Władcy Pierścieni" napisany przez Erica Katza)

wtorek, 7 kwietnia 2026

Tomasz Szymański "Konserwatysta w niekonserwatywnym świecie"

"Obrona ładu moralnego" - tak Tomasz Szymański streszcza zadanie i sens, misję konserwatysty w świecie. Bo "gdy walą się fundamenty, cóż może zdziałać sprawiedliwy?" - mówi Psalm 11, i te słowa wprowadziły autora na tę drogę. W konserwatyzmie chodzi zarazem o sprzeciw wobec Rewolucji, która w dzisiejszych czasach grozi nowym totalitaryzmem (patrz Plinio Correa de Oliveira, którego myśl Szymański twórczo rozwija). A skoro, jak może pamiętamy, ta antychrześcijańska Rewolucja nie zamyka się w dziedzinie polityki, ale atakuje każdą sferę życia, to i walka z nią nie może ograniczać się do polityki, a zwłaszcza do poparcia odpowiednich partii, które nie zawsze dorastają do kreślonego w tej książce ideału. Trwa przede wszystkim wojna o świadomość i światopogląd ludzi, w której chodzi o to, by zwyciężyła prawda. 


Zatem autor odpiera kłamliwe narracje historyczne o średniowieczu i Kościele, o Inkwizycji, krucjatach, scholastyce i etosie rycerskim. Następnie pochyla się nad antychrześcijańską Rewolucją, od fazy protestanckiej, przez rewolucje francuską i bolszewicką aż do współczesnej, czwartej rewolucji, rewolucji kulturowej, symbolicznie rozpoczętej w 1968 roku. W tej ostatniej dotąd fazie nie ma już krwawego przewrotu, ale próba wytworzenia w ludziach stanu ducha charakteryzowanego przez trybalizm (rozumiany również jako identyfikacja z pewną grupą, np. internetową, przeciw innej grupie), niechęć do wysiłku umysłowego, seksualizację i relatywizm moralny. I niestety, spustoszenia dokonane w tym kierunku są znaczne. Do tego wszystkiego dodać należy sekularyzację społeczeństw - upadek wskaźników religijności, prywatyzację religii, rozdział jej od państwa, kultury i innych sfer świeckich.


Receptą według Szymańskiego są działania przeciwne - chrystianizacja polityki i kultury, przypominanie o moralności i dorobku cywilizacji łacińskiej, dopominanie się o prawo do publicznego wyznawanie wiary, prowadzenie apostolatu. Wiernych należy uczyć doktryny i podstaw apologetyki, aby umieli bronić wiary przed zarzutami, w tym prostować kłamliwe narracje historyczne. Trzeba również promować kulturę wyższą, a od popkultury wymagać przynajmniej tyle, by nie demoralizowała.


Książka była dla mnie pokrzepiająca i w pełni utożsamiam się z troską autora, by bronić ładu moralnego i dorobku cywilizacji chrześcijańskiej. Oprócz jego własnych poglądów zainteresowało mnie też zebranie w jednym miejscu myśli znanych mi filozofów, takich jak Plinio Correa de Oliveira, Nicolas Gomez Davila, Erik von Kuehnelt-Leddihn, Gustave Thibon czy Jacques Maritain. Z czystym sumieniem mogę zachęcić do lektury. 

sobota, 4 kwietnia 2026

Z okazji Świąt Wielkanocnych

Trwa Triduum Paschalne, dzisiaj Wielka Sobota. Te dni konfrontują nas z tym, kim jest Jezus, kim my jesteśmy i co zrobił dla nas. Bo z jednej strony to grzechy każdego z nas były powodem śmierci Chrystusa, a z drugiej - On dobrowolnie podjął Mękę po to, by nas wybawić od wiecznej śmierci. Te dni są rzeczywiście święte, codzienne sprawy schodzą tu na plan dalszy, a liczy się to zwycięstwo, które On nam wysłużył. W ciszy i oczekiwaniu na Zmartwychwstanie, chciałbym złożyć wszystkim czytelnikom najlepsze życzenia - te ludzkie, odpoczynku, spokoju i pięknych spotkań rodzinnych, ale przede wszystkim te Boże, aby przeżywana Wielkanoc wzmocniła nasze więzi z samym Bogiem, który kocha nas, jak nikt inny tego nie potrafi. Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!


A na nowe posty o książkach przyjdzie czas niedługo. Oprócz omówień, recenzji i tłumaczeń starszych postów, mam jeszcze taki pomysł, żeby podzielić się osobistym odbiorem niektórych klasyków filozofii, których czytałem już jakiś czas temu. Nie będą to bardzo pogłębione analizy - wiadomo, nie są to łatwe lektury - ale bardziej osobiste wrażenia z książkowego kontaktu z danym myślicielem, to, co zostało w głowie długo po lekturze. Czasem na podstawie kilku dzieł, czasem jednego, a czasem tylko fragmentu. Ile takich postów mi wyjdzie i kiedy co napiszę konkretnie, nie wiem, zwłaszcza, że bieżące książki też czekają na opisanie - ale być może kilka takich tekstów na blogu się pojawi. 

piątek, 27 marca 2026

Vittorio Messori "Kościół katolicki i jego wrogowie" cz. 2

Ten post kontynuuje poprzedni na temat książki Messoriego, która w dalszych fragmentach zmienia swój charakter. Właściwie podzielona jest ona na cztery części i historia odgrywa główną rolę przede wszystkim w pierwszej oraz trochę w drugiej. Natomiast trzecia grupa artykułów poświęcona jest książkom ważnym dla autora z różnych powodów. Są wśród nich lektury religijne, powieści i encyklopedie, które wykorzystuje w pracy. Większość z nich to książki włoskie, mało znane w Polsce - ale wyróżnia się wśród nich "Imię róży" Umberto Eco, o której Messori ma opinię krytyczną zmieszaną z pewnym podziwem. Jak się okazuje, sam Eco przyznaje, że jego książka jest w zamierzeniu antykatolicka, tak że wręcz był zawiedziony tym, jak niewielu katolików to zauważyło. 


Ostatnia część książki to relacje z rozmów z zakonnikami podczas Roku Jubileuszowego 2000. Generalnie już wtedy widać było kryzys powołań do zakonu, wynikający (już wtedy!) z kryzysu demograficznego, spadku religijności oraz dojrzałości do podejmowania trudnych zobowiązań. Do przyczyn dodane są też soborowe dowartościowanie świeckiej drogi do świętości i problem z określeniem na nowo powołania zakonnego w dzisiejszych czasach. W tym kontekście, ale raczej jako pozytywny przykład, autor pisze o kamedułach, którzy postanowili dowartościować "klasztorną" część swojego charyzmatu (zamiast skupiać się tylko na odosobnieniu dla Boga).


Myślę jednak, że warto jeszcze na chwilę wrócić do historii, bardziej jako szybki przegląd ciekawych informacji z wcześniejszej części książki niż pogłębiona analiza. Dla mnie osobiście nową była m.in. wiadomość o tym, jak opłakane skutki miała prohibicja w USA, jak wzmocniła mafie i pchnęła zwykłych ludzi do łamania prawa. W książce stykamy się też z ciekawym stwierdzeniem, że współczesny negatywny stosunek muzułmanów do krucjat wynika bardziej z propagandy lóż masońskich w okresie kolonializmu niż z żywej pamięci tamtych wydarzeń. Warto przeczytać także artykuł o sławnych, a zakłamujących rzeczywistość fotografiach, a także rozważyć pomysł autora, by Kościół miał oficjalny hymn - mszalne wyznanie wiary śpiewane po łacinie. Podsumowując, bardzo dobrze się to wszystko czytało.

sobota, 21 marca 2026

Kard. Stefan Wyszyński "Przyjaciel Boga i ludzi"


Ta niewielka objętościowo pozycja daje nam rzadką okazję przeczytania o tym, jak jeden z wielkich ludzi Kościoła XX wieku opowiada o innym - jak błogosławiony mówi o świętym. Bł. kardynał Stefan Wyszyński, korzystając przede wszystkim ze swoich zapisków "Pro memoria", nakreślił nam portret św. Jana XXIII, papieża w latach 1957-63. Fragmenty dziennika Prymasa Polski pokazują Ojca świętego jako wyjątkowo dobrego człowieka, wrażliwego na los i potrzeby swoich bliźnich, pamiętającego o drobnostkach mimo tak wielu spraw, którymi zajmuje się jako głowa Kościoła. Można też powiedzieć, że zarówno kard. Wyszyński osobiście, jak i Polska w ogóle, była papieżowi wyjątkowo bliska. Zachował żywe wspomnienia z podróży do Polski, a szczególnym kultem otaczał Matkę Boską Częstochowską - dlatego z wielką wdzięcznością przyjął wiadomość, że na Jasnej Górze codziennie się za niego modlą. Jedną z ostatnich rzeczy, jakie zrobił przed śmiercią, było ciepłe spotkanie z polskimi biskupami.


Książka ciekawie ukazuje też moment historyczny, na który przypadał pontyfikat św. Jana XXIII. W 1957 roku kard. Wyszyński był dopiero co po zwolnieniu z uwięzienia przez komunistów, dlatego w Rzymie wielu traktowało go jak bohatera. Jeśli natomiast chodzi o ówczesnego papieża, jego imię nierozerwalnie wiąże się ze zwołanym przez niego Soborem Watykańskim II, choć przed swoją śmiercią w 1963 udało mu się przeprowadzić tylko jedną z czterech (jak się okazało) sesji. Przygotowaniom i trwaniu Soboru (przynajmniej w tym pierwszym okresie, o którym pisze kard. Wyszyński) towarzyszył wielki entuzjazm. Prymas Polski wspomina o wielkiej mobilizacji modlitewnej w intencji zgromadzenia, o której świadczą otrzymywane przez niego listy. Sam również z obradami łączy wielkie nadzieje i przychylnie odnosi się do ekumenicznego otwarcia Kościoła. Wspomina także o innych wydarzeniach pontyfikatu Jana XXIII, m.in. wydaniu encyklik "Mater et Magistra" i "Pacem in terris".


Książkę warto przeczytać, żeby lepiej poznać tego papieża, za sprawą którego w Kościele zmieniło się tak wiele, jego czasy, a także samego kard. Wyszyńskiego. Gorąco zachęcam do lektury.

wtorek, 17 marca 2026

Vittorio Messori "Kościół katolicki i jego wrogowie"

Autor jest włoskim dziennikarzem, znanym m.in. z długich, książkowych wywiadów z Janem Pawłem II; jest też współautorem omawianej na tym blogu książki "Islam a chrześcijaństwo. Konfrontacja czy dialog". "Kościół katolicki i jego wrogowie" to obszerny zbiór jego 134 artykułów przede wszystkim z dziedziny apologetyki historycznej - broniących Kościoła przed różnymi zarzutami stawianymi odnośnie czegoś, co zrobił w przeszłości. Wachlarz poruszanych tematów jest bardzo szeroki - wymienię tylko: noc św. Bartłomieja, celibat, sprawę Dreyfusa, katarów, a także te mniej związane z Kościołem, np. język włoski i angielski, bombardowanie Drezna przez aliantów, ludobójstwo Ormian. Zainteresowanych odsyłam do książki - ja zaś wspomnę o innych, nie mniej ciekawych kwestiach.


Czy słyszeliście np. o Israelu Zollim, głównym rabinie Rzymu w czasach II wojny światowej, poprzedniku Elio Toaffa, z którym spotkał się w synagodze św. Jan Paweł II? Otóż właśnie Zolli po wojnie nawrócił się i przyjął chrzest. Badania nad Biblią doprowadziły go do przekonania, że wiara Izraela wypełnia się w Chrystusie, jednak nie chciał tego ogłaszać wcześniej w imię solidarności z prześladowanym narodem żydowskim. Gdy jednak już się ochrzcił, przyjął imię Eugenio na cześć Eugenio Pacellego - Ojca Świętego Piusa XII, w dowód uznania tego, co on zrobił dla Żydów. Zadaje to kłam czarnej legendzie, jakoby Pius XII był "papieżem Hitlera" - przeczą jej również świadectwa Żydów zarówno tuż po wojnie, jak i w momencie śmierci papieża.


Inna sprawa. Spotkaliście się z wersją, że data Bożego Narodzenia nie jest związana z rzeczywistym dniem narodzin Jezusa i że ustalono ją w kontrze do pogańskiego święta słońca? Otóż Semanjahu Talmon pochylił się nad Ewangelią św. Łukasza, a konkretnie nad wzmianką o przynależności Zachariasza, ojca św. Jana Chrzciciela, do kapłańskiego oddziału Abiasza. Udało mu się ustalić, że ten oddział pełnił służbę w świątyni w ostatnim tygodniu września. Dlaczego to ważne? Bo to wtedy miało miejsce zwiastowanie narodzin Jana Chrzciciela przez archanioła Gabriela, a za sześć miesięcy (zgodnie z Ewangelią), czyli 25 marca, obchodzimy Zwiastowanie narodzin Jezusa. Zaś za 9 miesięcy, 25 grudnia, jest Boże Narodzenie - czyli jest związek z datą rzeczywistego narodzenia Jezusa.


Gorąco zachęcam do lektury, a w jednym z następnych postów podzielę się ciekawymi informacjami z dalszych artykułów - jak już skończę czytać tę fascynującą książkę.

Jan Wernik "W imię króla, w imię mistrza"

Powieść ta osadzona jest w latach 20. i 30. XV wieku. Król Władysław Jagiełło rządzi już od czterdziestu kilku lat, bitwa pod Grunwaldem pow...