Łacinę potocznie uważa się za język wymarły, ale tak naprawdę ona nigdy nie przestała mieć użytkowników, nawet jeśli dziś nie jest ich wielu. Bogactwo łacińskich dzieł, tradycyjna liturgia czy duża część historycznych dokumentów źródłowych wciąż pociągają niektórych do studiowania jej. Ale po łacinie można również mówić i to niekoniecznie na drugim końcu świata, bo na przykład... we Wrocławiu.
Chodzi o szkołę letnią łaciny (Scholae Astivae Wratislavienses) organizowaną przez Polskie Towarzystwo Filologiczne (Societas Philologa Polonorum). Uczestniczyłem w tym wydarzeniu w dniach 13-19.07 (trwało dwa tygodnie, ale ja zapisałem się tylko na pierwszy). Już w przeddzień spotkałem grupę uczestników, rozmawiających po łacinie w pizzerii. Pierwszego dnia zajęć okazało się zaś, że prowadzący mówią do nas prawie wyłącznie w tym języku - stanowiło to duże wyzwanie, ale też źródło satysfakcji z tego, że jakoś daję radę uczestniczyć. Lekcje prowadzono ciekawie, a momentami zabawnie; nie zabrakło czytania, ćwiczeń gramatycznych, ale też mówienia, oglądania filmików, pisania, a nawet zabaw ruchowych. Dziennie brałem udział w czterech godzinach zajęć podstawowych (grupa Provectiores I) oraz dwóch pt. "Colloquia utila", gdzie poznawaliśmy słownictwo codziennego użytku. Mogliśmy także uczestniczyć w nieszporach, starej i nowej Mszy po łacinie (i tak też zrobiłem). W niedzielę poza tym zwiedzaliśmy Wrocław z przewodnikiem w tym języku (zostaliśmy oprowadzeni po Ostrowie Tumskim, katedrze, Muzeum Archidiecezji Wrocławskiej i podziemiach pierwszego Zamku Książąt Śląskich).
Na wydarzenie przyjechała spora i zróżnicowana grupa osób nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Najmłodszy uczestnik w mojej grupie miał 13 lat i chciał w przyszłości zostać lekarzem. Ktoś inny łaciny potrzebował, by rozumieć źródłowe teksty historyczne napisane w tym języku. Byli studenci filologii klasycznej, bardzo zainteresowani światem starożytnym, oraz ludzie, którym bliska jest łacińska liturgia. Powody zgłębiania tego starożytnego, a tak ważnego dla Europy języka można by mnożyć, wymieniając zwłaszcza chęci czytania rzymskich i późniejszych autorów w oryginale, ćwiczenia intelektualnego, nabrania rozpędu w nauce wielu języków* czy przeniesienia się w czasy, gdy ten język służył do komunikacji międzynarodowej. Dla zainteresowanych wyjazd będzie bardzo atrakcyjny dlatego, że tu łacina po prostu żyje. Serdecznie polecam!
Więcej informacji o kursach organizowanych przez PTF pod adresem https://wratislavia.ptf.edu.pl
*Bardzo dużo słownictwa łacińskiego zostało odziedziczone (często w zmienionej formie) przez nowożytne języki europejskie, zwłaszcza romańskie, ale również angielski.
