Powieść ta osadzona jest w latach 20. i 30. XV wieku. Król Władysław Jagiełło rządzi już od czterdziestu kilku lat, bitwa pod Grunwaldem poważnie naruszyła potęgę Krzyżaków, którzy jednak nie chcą się z tym pogodzić. Knują intrygę w celu rozerwania unii polsko-litewskiej: wielki książę litewski Witold miałby otrzymać koronę, a więc i niezależność od Polski. Plany te popiera cesarz niemiecki, a nawet Jagiełło przez chwilę się ku temu skłania, ale wycofuje się po zdecydowanym sprzeciwie swojego otoczenia. Tymczasem po obydwu stronach trwają intensywne działania szpiegowskie, którym w książce poświęcono dużo miejsca - właściwie to szpiedzy są głównymi bohaterami, po polskiej stronie - Henryk z Knitowa i (udający dominikanina) tzw. Grzegorz, po krzyżackiego Hermann Rode i Konrad Doehne.
Książka trzyma w napięciu, wciąga, jednocześnie przekazując wiedzę o różnych elementach średniowiecznego świata, także tych mniej znanych. Ciekawie czyta się o różnych sposobach stosowanych przez szpiegów, m.in. wykorzystanie habitu jako kamuflaż czy ucieczka przez otwór na nieczystości. Zaskakiwać może traktowanie przez część postaci astrologii jako nauki czy niektóre inne zabobony. Na kartach powieści możemy spotkać ważne postaci historyczne - oprócz wspomnianych władców i dwóch mistrzów krzyżackich są to zwłaszcza książę Bolesław Świdrygiełło, biskup krakowski i kanclerz Zbigniew Oleśnicki, Piotr Szafraniec czy Paweł Włodkowic. Zdecydowanie warto to przeczytać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz