wtorek, 30 grudnia 2025

Podsumowanie działalności bloga w 2025 roku

Bloga zacząłem pisać w grudniu 2024 roku, publikując osiem postów. W 2025 pod dotychczasowym adresem wartoczytacwiedziec.blogspot.com ukazało się 25 postów - w czerwcu zmieniłem adres na wartoczytacwartowiedziec.blogspot.com i od tamtego czasu pojawiło się na nim 31 postów (licząc z obecnym) - razem 56. W większości były to recenzje / omówienia książek (z reguły post łączył jedno i drugie, z większym naciskiem na omówienie, z wyjątkiem literatury, gdzie starałem się za wiele treści nie zdradzać). Książki dotyczyły zróżnicowanej tematyki, często pojawiały się wątki historyczne i religijne, ale omawiałem także poradniki, literaturę, teksty filozoficzne, naukowe bądź popularnonaukowe. Oprócz tego zdarzały się posty okolicznościowe, recenzje filmów, omówienie wybranego wątku z książki.


Największym zainteresowaniem czytelników cieszył się poradnik Jordana Petersona "12 życiowych zasad". Napisałem na jego temat aż trzy posty, z których pierwszy został absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę wyświetleń - 129. Następny najpopularniejszy post to inny poradnik, "Koniec bycia singlem" Tomasza Sztrekera - 106 wyświetleń. Podium zamyka, ku mojemu bardzo pozytywnemu zaskoczeniu, "Historia Mszy" Pawła Milcarka - 79 wyświetleń. Całkiem sporo postów przekroczyło 50 wyświetleń, są to jeszcze: "12 życiowych zasad" cz. 2 Petersona (64), "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxleya (59), "Czarna księga sanacji" Sławomira Suchodolskiego (57) oraz "Rewolucja i kontrrewolucja" Plinia Correi de Oliveiry (52 - kolejne pozytywne zaskoczenie, jako że to tekst filozoficzny). Najpopularniejszy post anglojęzyczny dotyczył chrześcijańskiego charakteru "Władcy Pierścieni" i prezentował idee z mojej pracy magisterskiej (47 wyświetleń). 


Jeśli chodzi o posty, które według mnie zasługują na większe docenienie, to z nowej odsłony bloga są to post ostatni, "Przedziwna śmierć Europy" Douglasa Murraya (ale tu jeszcze jest czas na wzrost, może końcówka roku dla kogoś nie sprzyja czytaniu ;) ) oraz "Żydzi i chrześcijanie", wymiana myśli między papieżem seniorem Benedyktem XVI a głównym rabinem Wiednia Arie Folgerem. Generalnie też mniej odsłon ma stary adres bloga, co dowodzi tego, że z czasem udało się powiększyć bazę czytelników ;). Jako przykładowy post pod starym adresem podaję link do recenzji "Świtu Nowej Ziemi" Roberta Hugh Bensona.


Wszystkim czytelnikom składam najlepsze życzenia na nowy rok 2026, aby był (jeszcze) lepszy niż poprzedni :). 

sobota, 27 grudnia 2025

Douglas Murray "Przedziwna śmierć Europy"

Zdaniem autora, Europa Zachodnia, jaką znamy, umiera na naszych oczach. Proces ten napędzany jest przez trzy czynniki - masową migrację, poczucie winy Europejczyków wobec świata i ich zwątpienie w wartość swojej kultury. Migracja na dużą skalę rozpoczęła się po II wojnie światowej, a w Wielkiej Brytanii zwiększyła się za czasów lewicowych rządów Tony'ego Blaira (1997). W 2011 roku okazało się, że "biali Brytyjczycy" nie stanowią już większości w Londynie, a zaledwie 44,9%. Jednak debata o wpływie imigracji na dobro kraju była i jest poważnie ograniczana oskarżeniami o rasizm i strachem przed nimi.


Znaczną i często kłopotliwą grupę wśród przybyszów stanowią muzułmanie. Choć złym byłoby ich wszystkich negatywnie szufladkować, trudno zaprzeczyć, że wzrost ludności wyznawców islamu przyniósł Europie problemy, jakie od dawna w niej nie występowały. Chodzi tu m.in. o okaleczanie kobiet, zamachy terrorystyczne w odwecie za "bluźnierstwo przeciw islamowi", "honorowe zabójstwa", strefy, do których policja boi się wchodzić. O tych sprawach trudno jest głośno mówić ze względu na polityczną poprawność, ale jeszcze bardziej - ryzyko sprowokowania przemocy. Znane są przypadki odważnych krytyków islamu, którzy są zagrożeni zamachem i mają przyznaną policyjną ochronę.


Jednak w 2010 roku nawet Angela Merkel stwierdziła, że "multikulturalizm zawiódł", widać było brak integracji znacznej części migrantów. Dalej jednak autor prowadzi nas przez paradoksalny rok 2015, w którym zaczęli oni przybywać i osiedlać się w Europie na niespotykaną wcześniej skalę, zachęcani właśnie przez kanclerz Niemiec. Jedynie mniejszość z nich faktycznie była uchodźcami z Syrii, a wkrótce zaczęła się seria zamachów terrorystycznych, które nasuwają myśl, że "muszą być pewne granice" (i przenośne, i państwowe). 


Co można robić, by trzymać się w tych granicach, by kontrolować napływ ludzi do Europy? Autor postuluje m.in. próbę trzymania uchodźców jak najbliżej kraju, z którego uciekają (i po pewnym czasie działano w ten sposób w porozumieniu z Turcją). Można też, jak Australia, rozpatrywać wnioski o azyl przed wpuszczeniem do kraju, poza jego obszarem, dawać azyl tymczasowy i wreszcie, pokazać, że groźba deportacji (np. przestępców) jest realna. Cokolwiek myślimy w kwestii współczesnych migracji, warto zapoznać się z faktami, jakie przekazuje ta książka. 

czwartek, 18 grudnia 2025

Bogna Białecka "Depresja nastolatka"

Tytuł jasno wskazuje, o czym i dla kogo jest ta książka - chociaż to drugie, moim zdaniem, zawęża. Uważam, że mogą z niej skorzystać nie tylko nastolatkowie przechodzący depresję i ich rodzice, nawet nie tylko inne osoby z diagnozą psychiatryczną - ale w ogóle ludzie zmagający się z różnymi trudnościami, nawracającymi negatywnymi myślami, lękami, kompleksami... Oprócz solidnej wiedzy na temat tytułowego zaburzenia, wielką wartością książki są ćwiczenia psychologiczne, takie jak termometr nastrojów, porady do walki z ruminacjami, próby zmian myślenia na bardziej precyzyjne i pozytywne, metoda 3 na 3 (robić codziennie: 3 ważne rzeczy, 3 drobne rozwojowe i 3 jeszcze drobniejsze), stawianie sobie celów SMART, technika pytań trafiających w sedno. Inspiracją dla kogoś może stać się wyjątkowo rozbudowana lista czynności i zadań, jakie można podjąć, gdy chce się wzbogacić własne życie o dodatkową aktywność. Szczególnie cenne są elementy terapii poznawczo-behawioralnej, a jeszcze bardziej - logoterapii, która służy odnalezieniu sensu życia oraz utwierdzeniu się w jego poczuciu. Zdaniem Viktora Frankla, autora tej metody, człowiek buduje poczucie sensu życia przez twórcze działanie, głębokie relacje z innymi oraz znoszenie trudnych, bolesnych sytuacji z godnością. Do kogoś innego może bardziej przemówi japońska metoda ikigai, pomagająca również w wyborze drogi życiowej.


Tak czy inaczej, warto ten krótki poradnik przeczytać - nie tylko wtedy, gdy ktoś z naszego najbliższego otoczenia ma depresję, ponieważ zdrowe osoby też mogą tu znaleźć dużo dla siebie. 

sobota, 13 grudnia 2025

O wpływie różnych aktywności na mózg - na podstawie książki Grzegorza Osińskiego "Cyfrowi niewolnicy. Transhumanizm w praktyce"



Przeglądałem swoje stare notatki i przypadkiem trafiłem na ciekawe informacje dotyczące mózgu, które spisałem z wcześniej omawianej książki Grzegorza Osińskiego "Cyfrowi niewolnicy. Transhumanizm w praktyce"  (wersja angielska poprzedniego posta: Digital Slaves). Uznałem je za na tyle wartościowe, że trzeba się nimi podzielić.


O wartości czytania napisano już bardzo dużo i Grzegorz Osiński wpisuje się w te pochwały stwierdzeniem, że aktywuje ono duże obszary mózgu, zwłaszcza kory mózgowej. Może nieco bardziej zaskoczy kogoś stwierdzenie, że jeszcze bardziej mózg jest aktywowany przez czytanie na głos. Jakby się nad tym zastanowić, jest to logiczne, gdyż używamy wtedy również aparatu mowy i słuchu, a nie tylko wzroku. Jako nauczyciel mogę potwierdzić, że tekst przeczytany głośno jest lepiej zapamiętywany - ale nie jest to tylko szkolne zadanie, lecz ćwiczenie, które ma zdecydowanie pozytywny wpływ na nasz mózg. Oczywiście autor nie postuluje, by czytać wyłącznie głośno (nie zawsze nawet możemy sobie na to pozwolić). Poleca natomiast lekturę długich tekstów w przeciągu kilku - kilkunastu dni, przez co najmniej godzinę dziennie.


Wskazuje również, że filmy aktywują inne obszary mózgu, zwłaszcza odpowiedzialne za emocje - żeby odnieść z nich jednak pełen pożytek, najlepiej oglądać je w kinie na dużym ekranie z dobrą jakością dźwięku i obrazu, w skupieniu. Najgorzej zaś na małym ekranie smartfona. Internet dał nam także możliwość nauki przez oglądanie nagranych wykładów czy prezentacji. Nie kwestionując tych szans na intelektualny rozwój, autor uważa, że o wiele lepsze jest uczestnictwo w wykładzie czy zajęciach "w realu". Co więcej, dzieci więcej skorzystają na zabawie na świeżym powietrzu z rówieśnikami niż na graniu w gry komputerowe. Mogę się z tym zgodzić - zawsze bezpośredni kontakt z człowiekiem góruje nad zanurzeniem w świecie cyfrowym, a nauka tradycyjna nad zdalną. 


Zaskoczyć może kogoś informacja, że są jednak pewne naturalne granice aktywowania neuronów, których lepiej nie przekraczać. Otóż, jeśli mózg aktywuje ponad 10% na raz, to przegrzewa się - a tak wpływają na niego niektóre gry, zwłaszcza VR. Długotrwałe granie w ten sposób oznacza wzrost średniej temperatury mózgu. Gwoli wyjaśnienia należy dodać, że normalnym dla mózgu jest "przełączanie" neuronów kilkadziesiąt razy w ciągu sekundy (włączanie jednych i wyłączanie innych). 


Oprócz tego Osiński podkreśla wartość powtórzeń (bez nich połączenia nerwowe nie są trwałe) oraz pisania odręcznego (znacznie bardziej angażującego mózg niż klawiatura czy ekran dotykowy).


Tyle chciałem przekazać w dzisiejszym poście. Jeszcze raz zachęcam do lektury "Cyfrowych niewolników" oraz innych wartościowych książek.

piątek, 5 grudnia 2025

Sławomir Suchodolski "Czarna księga sanacji"



Książka zajmuje się głównie latami 1926-1939, których początek wyznacza przewrót majowy - zamach stanu, wskutek którego Józef Piłsudski i jego stronnicy przejęli władzę w Polsce. W szkole wspomina się o różnych niedemokratycznych działaniach ówczesnego rządu, natomiast Sławomir Suchodolski przytłacza nas ilością i ciężarem gatunkowym niegodnych praktyk władzy sanacyjnej: licznymi pobiciami, fałszowaniem wyborów, przywłaszczaniem sobie publicznych pieniędzy, cenzurą prasy opozycyjnej, propagandą, niesprawiedliwymi procesami sądowymi, nękaniem ludzi zasłużonych dla ojczyzny reprezentujących inne stronnictwo.


Przykładem może być gen. Tadeusz Rozwadowski, obrońca Lwowa, a nawet naczelny wódz w kluczowych dniach Bitwy Warszawskiej: 12-18 sierpnia 1920. Do dziś trwają spory, czy to jemu, czy Piłsudskiemu należy przypisać największą rolę w pokonaniu bolszewików. Suchodolski opowiada się za Rozwadowskim, twierdząc, że Piłsudski się załamał i oddał mu dowództwo obrony stolicy. Tuż po przewrocie majowym generała aresztowano pod fałszywym pretekstem niedopełnienia zobowiązań finansowych. W więzieniu siedział około roku, a po zwolnieniu kilka pytań zadał mu Piłsudski, następnie podkreślając: "Ale bitwę pod Warszawą i wojnę w roku 1920 ja wygrałem!". Rozwadowski zmarł w przeciągu pół roku, prawdopodobnie otruty lub w inny sposób doprowadzony do śmierci.


Inną taką postacią był Wojciech Korfanty, dyktator III powstania śląskiego, wicepremier w 1923r. W 1930r. przeżył próbę zamachu na swoje życie, a 26 września aresztowano go pod fałszywym zarzutem oszustw finansowych. Kilkukrotnie pobity w twierdzy brzeskiej, stwierdził potem w sądzie, że od zaborców nie wycierpiał tyle, co od sanacji. Wybrany do parlamentu w 1930, uciekł za granicę w 1935, gdy kończył mu się immunitet - ścigano go listami gończymi. Gdy zbliżała się wojna, sumienie kazało mu wrócić do Polski - spotkało go jednak aresztowanie następnego dnia po przekroczeniu granicy. Wypuszczony na wolność 20 lipca, zmarł 17 sierpnia.


Byłyby to może jedne z najgorszych rzeczy, jakich dopuszczali się Piłsudski i jego poplecznicy, ale na sumieniu mieli znacznie więcej. Warto zapoznać się choć z częścią faktów zawartych w tej książce.

poniedziałek, 1 grudnia 2025

Fr. Robert Skrzypczak "Barbarians are coming"

The subject-matter of this book is very general; we can say that we can learn from it what is happening in the world and in the Church and we can we look for hope. We can read here about truly fascinating things, like the desire of some Jewish circles to rebuild the Temple of Jerusalem in its former place. The problem is, Al-Axa Mosque is in its place - the third most sacred temple in Islam, according to which it is the place where Muhammad was taken to Heaven from. Of course, fulfilling this plan would provoke a huge war with the Muslim world. Among various threats from the political sphere, Russia could not be omitted, but we also learn that Iran might help it.


But Father Skrzypczak also discusses civilizational dangers: secularism, the presence of satanism in pop-culture (for example, on Eurovision), mental disease epidemic and the impending demographic catastrophe. At the end, he points to a source of hope - Marian apparitions, very frequent for over 150 years, calling to penance and conversion; and also the examples of the lives of the saints, the quite contemporary ones. A very useful and fascinating reading.

Aldous Huxley "Brave New World"

This is one of the most famous classic dystopian novels, alongside Nineteen Eighty-Four by George Orwell . In my opinion—it's an even b...