Jako dalszy ciąg poprzedniego posta omówimy teraz 5 kolejnych reguł z "12 życiowych zasad" Jordana Petersona. Miało być 9, ale okazało się, że bardzo się rozpisałem. Ostatnie cztery wrzucę niedługo.
4.Porównuj się z tym, kim byłeś wczoraj, nie z tym, kim ktoś inny jest dzisiaj.
W tej zasadzie chodzi o to, by uciszyć wewnętrznego krytyka, po to, żeby nie gnębił cię poczuciem bycia bezwartościowym czy gorszym od innych. Prawda jest taka, że prawie zawsze znajdziemy kogoś, kto daną rzecz robi od nas lepiej - ale inną może robić gorzej. Mamy dość podobny punkt startowy jako dzieci, ale potem nasz rozwój bardzo się indywidualizuje. Ten rozdział jest też bardzo bogaty w inne treści: w wezwanie do poznania samego siebie, do mówienia, gdy mamy coś (ważnego) do powiedzenia, do czynienia życia lepszym dla siebie i innych.
5.Nie pozwalaj swoim dzieciom robić niczego, co sprawia, że ich nie lubisz.
Zasada łatwa do zrozumienia, choć, dla wielu rodziców, trudna do wykonania. W tym rozdziale znajdziemy cenne refleksje na temat dzieci i ich wychowywania. Autor pisze m.in. o wrodzonej agresji dwulatków (nierzadko płacz wyraża właśnie złość), ale też o tym, by nie mnożyć reguł w nieskończoność ("złe prawa niszczą szacunek dla dobrych praw"), by koniecznie obdarzać dzieci uwagą, ale również stosować kary wedle konieczności. Nadzieję niesie stwierdzenie, że "ludzie generalnie stają się lepsi z wiekiem".
6.Uporządkuj doskonale swój dom, zanim skrytykujesz świat.
Nie do końca zgadzam się z tak wyrażonym poglądem, chociaż zdecydowanie potrzebujemy pokory w naszych sądach. Jednak z rozdziału przebija przede wszystkim ostrzeżenie przed nienawiścią do świata, do rzeczywistości stworzonej i Boga jako jej Autora. Drogą tej nienawiści szli sprawcy strzelanin w Columbine High School i zbrodniarze XX-wiecznych totalitaryzmów.
7.Dąż do tego, co ma sens, a nie co wygodne.
Autor przypomina, że opóźnianie nagrody dla siebie, gotowość do ofiar w imię dążenia do dobrych, choć trudnych celów, stawia człowieka na zupełnie nowym poziomie. Jeśli ktoś naprawdę pragnie dobra, będzie umiał wiele dla niego poświęcić - szczególnie, że czasem coś, co cenimy zbyt mocno, może stać się źródłem naszych problemów. W tym rozdziale pojawia się też, niestety, krytyka chrześcijaństwa, nie zawsze oparta na jego zrozumieniu.
8.Mów prawdę, a przynajmniej nie kłam.
Zasada związana z poprzednią o tyle, że nie pozwala na usprawiedliwianie się "niesprawiedliwym światem", a zamiast tego wzywa do wzięcia odpowiedzialności za siebie i życia w prawdzie. Jak celnie zauważa Peterson, "kłamstwa są podwaliną totalitaryzmu", który bez nich nie może funkcjonować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz