wtorek, 28 kwietnia 2026

Bartosz Kopczyński "Poradnik świadomego narodu. Księga I. Historia debilizacji"

Już podtytuł wskazuje, że to będzie ostra książka. Kopczyński snuje opowieść następującą: narody Europy poddane są Socjalistycznej Okupacji Likwidacyjno-Transformacyjnej - docelowo państwa narodowe mają zniknąć i zostać wchłonięte przez rodzące się Państwo Światowe (przemiana Unii Europejskiej w superpaństwo ma być tylko etapem pośrednim tego procesu). Większość rządów, w tym polskie od 1989 roku, tak naprawdę implementuje instrukcje globalistów - szkodliwe dla własnych społeczeństw. Pojawia się tu sprzeciw wobec zrównoważonego rozwoju, Zielonego Ładu i ETS-u, ale autor najbardziej skupia się na zmianach w systemie edukacji.


Robiąc to, poddaje krytyce większość "nowoczesnych" reform, takich jak ocenianie kształtujące, edukację włączającą, nauczanie zintegrowane, ocenę funkcjonalną, ustawę Kamilka, nadciągający Europejski Obszar Edukacyjny, edukację zdrowotną i obywatelską. Chwali dawną formę matury, kiedy egzamin składał się z pytań problemowych ocenianych przez nauczycieli szkoły. Uważa, że celem nieustających reform jest obniżenie poziomu nauczania, czasami - odpowiednie sformatowanie ideologiczne absolwenta, a w przypadku np. edukacji zdrowotnej - również uczynienie go niechętnym i niezdolnym do założenia rodziny.


Krytykuje też działalność psychologów i poradni psychologiczno-pedagogicznych. Nauczyciele widzą, jak wielki jest wysyp rozmaitych "specjalnych potrzeb edukacyjnych" (np. dysleksja, dyskalkulia) - w niektórych klasach co trzeci uczeń ma przyznane dostosowania wymagań i form edukacyjnych, a można również z maturzystów uzbierać osobną klasę lub więcej z dostosowaniami na egzaminach. To znaczy, że dużej grupie uczniów obniża się wymagania. Ale jakie zarzuty Kopczyński ma wobec psychologów? Bardzo ciężkie. Przyznaje, że prawdziwi specjaliści dobrej woli w tej grupie istnieją - innych nazywa jednak psychomagami, wywierającymi zły wpływ na młodych ludzi, którzy przeszkadzają w wychowywaniu, utrzymują ich w nieprawdzie (m.in. w ramach troski o dobrostan i poczucie własnej wartości), a nawet namawiają do zmiany płci.


Niestety dostaje się także Kościołowi i jest to ocena radykalnie tradycjonalistyczna - twierdzenie, że Kościół zepsuł się po Soborze Watykańskim II (chociaż na pontyfikaty Jana Pawła II i Benedykta XVI spogląda przychylniejszym okiem). W tym kontekście pojawia się też pomysł, by tradycyjni katolicy budowali swoją siłę oraz - w odpowiedniej chwili - ruszyli na "duchową i materialną krucjatę" odbijającą miejsca święte. Nie jestem pewien, o co mu chodzi z krucjatą materialną - atak na bardziej progresywnych biskupów, czy tradycyjnie na Jerozolimę? W każdym razie takie siłowe rozwiązanie brzmi strasznie.


Jednak nad jego diagnozą poczynań globalistów i analizą systemu edukacji warto się pochylić. Kopczyński dostarcza wielu cennych przemyśleń i ciekawych argumentów, jednocześnie broniąc edukacji tradycyjnej, ocen, wymagań i zakorzenienia w tradycji narodowej. Pomimo wad jest to książka, z której można wiele skorzystać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jordan Peterson "Poza porządek. 12 nowych życiowych zasad"

Prawdopodobnie pamiętacie poprzednią opisywaną na tym blogu książkę Jordana Petersona, "12 życiowych zasad" (nie podałem wtedy pod...