Może kogoś zdziwi, że na swoim blogu polecam cykl napisany dla dzieci - są jednak takie książki dla dzieci, które jak najbardziej nadają się także dla dorosłych. Na studiach właśnie serię Lewisa podawano nam jako przykład takiej "kidult literature". Podobnie myślał sam autor, o czym świadczy jego dedykacja dla córki chrzestnej: "Napisałem tę opowieść dla Ciebie, ale kiedy zaczynałem, nie zdawałem sobie sprawy, że dziewczynki rosną szybciej niż książki. W rezultacie jesteś już za duża na bajki (…), ale pewnego dnia będziesz wystarczająco duża, żeby znowu czytać bajki." No dobrze - ale co mają w sobie "Opowieści z Narnii", by sięgał po nie czytelnik w każdym wieku?
Z jednej strony, to klasyczna opowieść o walce dobra ze złem, w którym czwórka rodzeństwa trafia do wyobrażonej krainy Narnia, aby ją uratować przed Białą Czarownicą (to w pierwszej części). Jest znakomicie napisana, przyjemna w odbiorze, wciągająca, niepozbawiona humoru, o sympatycznych bohaterach. Z drugiej, może zainteresować również ze względu na konstrukcję świata zakorzenioną w europejskiej tradycji kulturowej, z motywami mitologicznymi, a przede wszystkim - chrześcijańskimi. W odróżnieniu od "Władcy Pierścieni" Tolkiena, są bardziej wyraźne, jednoznaczne, rzucające się w oczy. Największym z nich jest postać Aslana - zewnętrznie wielkiego lwa, ale według autora, wyobraża on odpowiedź na pytanie, w jakiej postaci Chrystus przyszedłby do świata takiego jak Narnia, gdyby taki świat istniał. Motyw jego śmierci w zamian za bohatera, który dopuścił się zła, a także powrotu do żywych, narzuca jednoznaczne skojarzenia ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa. Z kolei w drugiej części cyklu ("Książę Kaspian"), dokonuje on licznych uzdrowień. Jest tam także fragment mocno podkreślający cnotę wiary. Innym, bardzo wyraźnym odwołaniem do Biblii jest nazywanie ludzi synami Adama i córkami Ewy, a zarazem wskazywanie, że mają oni panować nad wszystkimi zwierzętami. Silnie obecna w książkach jest również tradycja rycerska.
Jak do tej pory przeczytałem dwie pierwsze części i myślę, że jest to świetna propozycja na odstresowanie, a także na wspólną lekturę dla całej rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz